Najciekawsze hasła reklamowe

reklama na ścianie

24 sierpnia 2016 • Kultura i Sztuka • wejść: 845

„Chcesz sprzedać produkt? Dobrze go zareklamuj!” – powiedziałby każdy spec od marketingu, a my musielibyśmy przyznać mu rację. Stosując odpowiednie techniki można wmówić społeczeństwu, że potrzebują rzeczy, których, bez drobnej pomocy ze strony marketingowców, nigdy by nie kupili. Co jest najważniejsze w dobrej reklamie? Oczywiście odpowiednie hasło! Jedno zdanie może dać firmie niebywały sukces lub skutecznie ją pogrążyć. Jakie slogany reklamowe są najciekawsze? Zapraszamy na nasz ranking!

Coca-cola to jest to!

Nasz absolutny numer jeden. Klasyk, który stanowi idealne połączenie prostoty z niewymuszoną oryginalnością. I co najważniejsze, wyszedł on spod pióra Polki. Agnieszka Osiecka – poetka i autorka tekstów piosenek w 1971 roku zaprezentowała światu zdanie, które dzisiaj, bez obawy o nadmierną egzaltację, można nazwać kultowym. Ten prosty slogan niesie za sobą również pewien podtekst. Nie Drogi Czytelniku, nie seksualny, a polityczny.

coca-cola

W czasach komunizmu wszystko co zachodnie władze PRL-u uważały za wrogie i niebezpieczne dla socjalistycznego społeczeństwa, wliczając w to również napoje gazowane. A tu nagle pewna pani, poetka, w jednym prostym zdaniu, oznajmiła, że komercyjny napój rodem z kapitalistycznego kraju jest dobry również dla ludzi żyjących po drugiej stronie żelaznej kurtyny. Pewnie dlatego teraz, po latach, wygrywa on wszystkie rankingi najbardziej znanych polskich haseł i powiedzonek.

Just do it!

To chyba najsłynniejsze hasło reklamowe w dziejach światowego marketingu. Jego autorem jest Dan Wieden – współzałożyciel słynnej agencji reklamowej Wieden-Kennedy. To fakt, który nie ulega wątpliwości, w przeciwieństwie do samej historii jego powstania, która przekazywana jest światu w dwóch, znacząco różniących się od siebie wersjach.

Pierwsza, oficjalna, głosi, że hasło to powstało w 1988 roku na spotkaniu Wiedena z przedstawicielami tej sportowej firmy i miało charakter komplementu. „You, Nike guys, you just do it” – miał wypowiedzieć Wieden w uznaniu ich optymistycznego podejścia do pracy, które wolne było od tworzenia wyimaginowanych problemów i bezsensownych wymówek. Wtedy to zdał sobie sprawę, z tego, że jest ono doskonałym materiałem na hasło reklamowe. I nie pomylił się! Prawie 30 lat później trudno znaleźć człowieka, który choć raz go nie słyszał. To się nazywa sukces!

Istnieje jeszcze jedna, alternatywna wersja historii powstania tego słynnego zdania. Według niej autorem tych słów wcale nie jest Wieden, a Gary Gilmore – amerykański seryjny morderca, który pod koniec lat 70. siał prawdziwy postrach w stanie Utah. Był on również pierwszą osobą, która została tam stracona, po przywróceniu w 1976 roku kary śmierci. Słynne „let’s do it” – ostatnie słowa przestępcy przed śmiercią zostały zamieszczone w relacji prasowej z wydarzenia. Natknął się na nią Wieden, który stwierdził, że to doskonały materiał na slogan. Jednak coś nie do końca mu w nim pasowało. Zamienił więc „Let’s” na „Just”, aby wydźwięk hasła stał się mocniejszy. I to okazało się strzałem w dziesiątkę!

Która wersja historii powstania hasła jest prawdziwa nie wiadomo do dziś. Wiadomo natomiast, że żaden inny slogan nie zyskał takiej popularności jak reklama Nike.

logo firmy nike

Prawie robi wielką różnicę

Tym hasłem w 2005 roku zachwalała swoje produkty firma Żywiec. I jak widać robiła to bardzo skutecznie, gdyż do dzisiaj, choć od słynnej kampanii minęło już ponad 10 lat, jest najczęściej wybieraną marką piwa w Polsce. Jej celem było ukazanie niepowtarzalności i oryginalności smaku piwa Żywiec, którego nie da się zastąpić żadnym zamiennikiem. Wszystkie spoty reklamowe stworzone w ramach tej kampanii bazowały na emocjach i poczuciu humoru widzów.

I tak dowiedzieliśmy się co ma wspólnego pluszowy miś z zakopiańskich Krupówek z niedźwiedziem Grizzly i mogliśmy przekonać się na własne oczy o wyższości lotu myśliwcem F-16 nad jego komputerowym symulatorem. Porównania te, sugestywne i zapadające w pamięć, ukazywały wyższość marki Żywiec nad innymi markami, które są prawie jak Żywiec. A jak wiadomo: „prawie robi wielką różnicę”.

Red Bull doda ci skrzydeł!

Te animowane spoty ukazujące nabywanie magicznych zdolności po wypiciu napoju energetycznego znają i kochają wszyscy. Reklamy Red Bulla swoją pomysłowością i niekonwencjonalnym podejściem do tematu zawojowały polską telewizję. Animowane lekkie, łatwe i przyjemne scenki, ukazujące niesamowite działanie napoju, polegające na dodawaniu konsumentom energii, zapadły w pamięć nawet najbardziej odpornym na wszelkie kampanie marketingowe. Dodajmy do tego brak nachalności w promowaniu produktu i sukces murowany!

A świstak siedzi i zawije je w te sreberka

Hasło z reklamy czekolady, mimo że wymyślone pod koniec lat. 90 do dzisiaj funkcjonuje w naszym języku. Używane jest, aby wyrazić niedowierzanie i zdziwienie zaistniałą sytuacją. W reklamie przedstawiona została historia mężczyzny, który przez przypadek stał się świadkiem procesu produkcji czekolady. Nie byłoby nic w tym dziwnego, gdyby nie fakt, że pracownikami fabryki czekolady były… zwierzęta!

czekladowe zające

Znajomi, którym ów mężczyzna opowiada całą historię, mimo iż nie wierzą w ani jedno jego słowo, potakują z ironią. Cytat ten tak spodobał się odbiorcom, że wkrótce na stałe wszedł do potocznego języka. I tak oto słodki, puszysty świstak stał się symbolem kłamstwa, a reklama zdobyła stałe, wysokie miejsce we wszystkich rankingach i zestawieniach.

Temat: , , , ,